Szedłem sobie na przystanek autobusowy, gdy moją uwagę zwróciło powyższe ogłoszenie. Początkowo wziąłem je za portret pamięciowy- jak się okazało, niewiele się pomyliłem.
Oto jakiś chłopak spotkał w autobusie dziewczynę z marzeń i postanowił ją odnaleźć. Właśnie poprzez takie ogłoszenie.
Przypomniała mi się wtedy książka Szalone życie Rudolfa Joanny Fabickiej. Główny bohater, nastolatek o imieniu Rudolf, także natknął się (tym razem w metrze) na wyśnioną piękność, i także szukał jej przez ogłoszenia. Dość powiedzieć, że w końcu się odnaleźli.
Oby Paweł i “śliczna” także się odnaleźli…
Okolice skrzyżowania Świętokrzyskiej z Nowym Światem.